relacja

Przystanek Woodstock okiem debiutanta. O potworach z bagien, kołczanie prawilności i byciu świnką

Pojechałam do Kostrzyna po raz pierwszy. Debiut taki. Pojechałam z otwartą głową, acz dzięki przekazom medialnym raczej pozbawiona entuzjazmu. Błoto, alkohol, muzyka na jedno (okołopunkowe) kopyto, namioty i glany. WIADOMO.

Ano okazuje się, że nie bardzo. Stąd też poniższe podsumowanie, które można w sumie nazwać posypaniem głowy popiołem. I to nawet nie szczyptą, ale solidną szuflą z ogniska, w którym spłonęły tezy kategoryczne i parę dziwacznych uprzedzeń.

Przeczytajcie, bo zaraz będzie ciemno. (więcej…)

Mark Tremonti – Berlin 4.02.2013 (relacja)

Bardzo lubię kon­cer­ty w Niem­czech. Są za­wsze fan­ta­stycz­nie zor­ga­ni­zo­wa­ne, a pu­blicz­ność – choć niestety mniej ży­wio­ło­wa niż pol­ska – pre­zen­tu­je kul­tu­rę oso­bi­stą po na­szej stro­nie gra­ni­cy cał­ko­wi­cie nie­spo­ty­ka­ną. Nie ina­czej było 4 lu­te­go 2013 w Ber­li­nie, gdzie w dżdży­sty, po­nie­dział­ko­wy wie­czór swój so­lo­wy kon­cert za­grał amerykański gitarzysta Mark Tre­mon­ti.  (więcej…)