Miesiąc: Luty 2014

Staying Alive – jak z muzyką Bee Gees ratować ludzkie życie

Jeśli jesz­cze nie wie­cie co mają ze sobą wspól­ne­go: gwiaz­dor bry­tyj­skie­go kina Vin­nie Jones, słyn­ny prze­bój grupy Bee Gees oraz re­su­scy­ta­cja krą­że­nio­wo-od­de­cho­wa, to wideo sta­no­wi wręcz po­zy­cję obo­wiąz­ko­wą. Jesz­cze nigdy pio­sen­ka Stay­ing Alive nie była tak do­słow­nie in­ter­pre­to­wa­na.   

(więcej…)

SOEN

Wszech­po­tęż­na per­ku­sja, gęsty bas, mię­si­ste riffy. Al­ter­na­tyw­ne, pro­gre­syw­ne brzmie­nie. Do­pie­ro miękki wokal uzmy­sła­wia nam, że to nie jest ko­lej­na płyta Tool. Owo po­do­bień­stwo, to w pewnym sensie prze­kleń­stwo grupy SOEN.  Ich debiutancki album Co­gni­ti­ve jest praw­do­po­dob­nie jedną z najlepszych płyt rockowych,  któ­rych nie sły­sze­li­ście.

(więcej…)

Boysband wiecznie żywy

Back­stre­et Boys są tro­chę jak wino. Tyle, że otwar­te. Czło­wiek zaj­rzy w bu­tel­kę z roz­pę­du, choć za­war­tość już dawno zwie­trza­ła. A jed­nak po­wra­ca­ją jak bu­me­rang. Ka­ry­ka­tu­ral­ni jak ostatnie od­cin­ki True Blood, wiecz­nie żywi jak Lenin. Tro­chę, jakby czas się za­trzy­mał. Za parę dni znów u nas zagrają. Ewrybady, Backstreet’s Back.

(więcej…)

SoundMagic – świetna jakość w niskiej cenie

Przy­znam szcze­rze, że żaden ze mnie au­dio­fil. Uży­wa­ne prze­ze mnie na co dzień słu­chaw­ki muszą być przede wszyst­kim so­lid­nie wy­ko­na­ne i muszą brzmieć przy­zwo­icie, czyli mają nie znie­kształ­cać dźwię­ku i pod­kre­ślać to, co w danym mo­men­cie pod­kre­ślo­ne być po­win­no. Do­brze, je­że­li przy tym jesz­cze jakoś wy­glą­da­ją. Mimo nie­spe­cjal­nie wy­gó­ro­wa­nych wy­ma­gań, moim od­wiecz­nym pro­ble­mem było zna­le­zie­nie przy­zwo­icie brzmią­cych słu­cha­wek do­ka­na­ło­wych po­ni­żej kwoty 100 PLN. Po­wie­cie: coś ta­kie­go nie ist­nie­je. A otóż, pro­szę Pań­stwa, ist­nie­je. Na­zy­wa się So­und­Ma­gic. (więcej…)