Eddie Murphy – the sequel

Prze­bo­jo­wy ka­wa­łek w stylu reg­gae, przy­jem­ny klip. Morda jakby zna­jo­ma. Faktycznie, to on – znany z nie­zli­czo­nych ko­me­dio­wych ról fil­mo­wych i wy­stę­pów sce­nicz­nych, 52-let­ni Eddie Mur­phy. Aktor sta­wia ko­lej­ne kroki na mu­zycz­nej sce­nie, po 20-let­nim okre­sie przerwy i pi­sa­nia mu­zy­ki do szu­fla­dy. Nim zamarudzicie uprzedzam – sin­giel „Red Light” to kawał do­brej ro­bo­ty i nie­zbi­ty dowód, że Murphy to nie kolejny znudzony aktorstwem muzyczny amator.

Choć sku­pio­ny nie­mal wy­łącz­nie na ka­rie­rze ak­tor­skiej i ko­me­dio­wej, Eddie Mur­phy nigdy nie prze­stał pisać mu­zy­ki – za­nie­chał je­dy­nie wy­da­wa­nia jej. Prze­rwa wy­daw­ni­cza prze­dłu­ży­ła się dość mocno – po­mi­ja­jąc spo­ra­dycz­ne, udane wy­stę­py na so­und­trac­kach do wła­snych fil­mo­wych pro­duk­cji, Mur­phy nie wy­da­wał nic przez 20 lat. Wilka za­wsze jed­nak cią­gnie do lasu. U progu cze­goś, co sam okre­śla mia­nem pół-eme­ry­tu­ry, aktor zde­cy­do­wał się w końcu na po­wrót do mu­zycz­nej bran­ży. W stu­dio na­gra­nio­wym, za­in­sta­lo­wa­nym we wła­snym domu, roz­po­czął na­gry­wa­nie pierw­sze­go od lat al­bu­mu, za­ty­tu­ło­wa­ne­go 9. Krą­żek, który ma uka­zać się w pierwszej połowie bieżącego roku, zwia­stu­je prze­bo­jo­wy sin­giel Red Light, z go­ścin­nym wy­stę­pem ra­pe­ra Snoop Liona (tak, to Snoop Dog, który zmie­nił pseu­do­nim; znowu). Poza nim, na pły­cie usły­szy­my m.​in. zna­nego ba­si­stę i wo­ka­li­stę Ra­pha­ela Sa­adiq.

Nad­cho­dzą­ca płyta za­po­wia­da się na dość eklek­tycz­ne wy­daw­nic­two. Jeśli wie­rzyć prze­bą­ki­wa­niom sa­me­go au­to­ra, znaj­dzie­my na niej takie ga­tun­ki, jak kla­sycz­ne r’n’b, reg­gae, jazz, czy rock. I choć aktor nie okre­śla tej pro­duk­cji jako ar­cy­dzie­ła, za­zna­cza, że jest to zbiór moc­nych i do­brych pio­se­nek, z któ­rych jest na­praw­dę dumny. Ci, któ­rzy znają Mur­phy’ego jako au­to­ra mocno ob­cia­cho­wych prze­bo­jów sprzed dwóch dekad, pewnie ze sporym zaskoczeniem będą spoglądać na nową dojrzałość artysty. A po­zo­sta­li będą z kolei wresz­cie mogli sko­ja­rzyć  ak­to­ra z czymś wię­cej, niż tylko głos Osła w ka­so­wym hicie Shrek.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s