Miesiąc: Listopad 2013

W przystoczniowym pubie z Policjantem (The Last Ship – recenzja)

Dobry ten nowy Sting? –  za­py­tał mnie ostat­nio zna­jo­my. A ja­kie­go Stin­ga ocze­ki­wa­łeś? – od­po­wie­dzia­łam wku­rza­ją­co py­ta­niem na py­ta­nie. Ma­newr był uza­sad­nio­ny, bo gdy bry­tyj­ska le­gen­da rocka po­wra­ca z pierw­szym od de­ka­dy nowym ma­te­ria­łem, ra­czej nikt nie na­sta­wia się na fol­ko­wą przy­tu­paj­kę w kli­ma­cie przy­stocz­nio­we­go pubu. Ale właściwie… czemu by się nie zatrzymać na jeden kufel?

(więcej…)

Gemini Syndrome – metalowy Gandalf i jego drużyna

Wbrew pozorom nie jest to wpis o ban­dzie sa­ta­ni­stów do­wo­dzo­nych przez Gan­dal­fa, bia­łe­go cza­ro­dzie­ja. Ani też o pro­ro­kach doom me­ta­lu ze skan­dy­naw­skich krain, gdzie bez­li­to­sny wiatr znad fior­dów strą­ca do morza dzie­ci i małe zwie­rząt­ka. Ge­mi­ni Syn­dro­me po­cho­dzą ze sło­necz­nej Ka­li­for­nii, nie stronią od melodyjności, a w moim pry­wat­nym ran­kin­gu wtargnęli właśnie na podium de­biu­tan­ta roku.

(więcej…)

I poszedłem na piwo, a tam grali

Przydusiło mnie dziś, aby napisać co nieco o tak zwanym kryzysie muzycznym – jego rzekomych i faktycznych oznakach. Miało być o żenujących radiowych playlistach, o piraceniu, o spadku sprzedaży płyt i o kretyńskich cenach biletów (pozdrawiam Live Nation). Mniej więcej po 5 minutach klepania w klawiaturę zauważyłam, że piszę o kulturze słuchania muzyki w ogóle.

(więcej…)