Power Of Trinity – koncerty to rzecz wymierna (wywiad)

(Wywiad z zespołem przeprowadzony w kwietniu 2013, na potrzeby bloga otwartego Moosic.pl)

Piszą pio­sen­ki z praw­dzi­wą tre­ścią, grają fan­ta­stycz­ne kon­cer­ty, a od ja­kie­goś czasu wciąż po­wta­rza­ją, by pójść z nimi. Czwór­ka mu­zy­ków z Łodzi, znana pod szyl­dem POWER OF TRI­NI­TY, nie­zmien­nie od 2011 wy­pły­wa na coraz szer­sze wody i zdo­by­wa coraz to nowe rze­sze sym­pa­ty­ków swoją nie­sza­blo­no­wą mie­szan­ką rocka i reg­gae. O tym, kim są tak zwani „Chodź­zem­now­cy”, skąd bie­rze się fe­no­men mu­zycz­ny Łodzi, a także o pla­no­wa­nej trze­ciej pły­cie opo­wiedzieli wo­ka­li­sta Kuba Koźba i ba­si­sta Krzy­siek Gru­dziń­ski.

Nie macie już cza­sa­mi dosyć ‘Chodź Ze Mną’?

Kuba: Nie, nie mamy… Lu­bi­my tę pio­sen­kę, lu­bi­my grać nasz ma­te­riał. Nie prze­czę, że mamy już ocho­tę grać nowe rze­czy nad któ­ry­mi pra­cu­je­my, no ale na razie koń­czy­my jesz­cze pro­mo­cję płyty Loc­co­mo­tiv. Dzię­ki „Chodź ze mną” przy­cho­dzi na kon­cer­ty wię­cej ludzi.

Krzy­siek: Za­uwa­ży­li­śmy, że jest taka część pu­blicz­no­ści, które przy­cho­dzą tylko na “Chodź Ze Mną” – na­zy­wa­my ich „chodź­zem­now­ca­mi”.  Na szczę­ście są lu­dzie, któ­rych in­te­re­su­je nasza mu­zy­ka w ca­ło­ści.  Pod­su­mo­wu­jąc temat pio­sen­ki “Chodź Ze Mną” – na pewno nam bar­dzo po­mo­gła,  sta­li­śmy się roz­po­zna­wal­nym ze­spo­łem, po­ja­wi­li­śmy się na play li­stach du­żych sta­cji ra­dio­wych.

A czy za­uwa­ży­li­ście przy tej oka­zji zmia­nę w cha­rak­te­rze pu­blicz­no­ści? Gra­cie coraz cię­żej – jak to się prze­kła­da w Wa­szych oczach na pu­bli­kę? Kiedy byłam na Wa­szym kon­cer­cie w Po­zna­niu w 2011 roku, gra­li­ście w małym klu­bi­ku, gdzie było dusz­no i nie sły­sze­li­ście się… Rok póź­niej – znacz­nie więk­szy klub, po­ja­wi­ło się wręcz mini pogo! Przy­cho­dzi wię­cej pu­blicz­no­ści roc­ko­wej?

Kuba: Zde­cy­do­wa­nie. Ostat­nio gra­li­śmy w Biel­sko-Bia­łej  było takie sza­leń­stwo, że się ba­li­śmy, że się po­za­bi­ja­ją w mły­nie.  Loc­co­mo­tiv jest roc­ko­wym al­bu­mem, dla­te­go na­tu­ral­ne jest to, że przy­cho­dzi wię­cej pu­blicz­no­ści za­in­te­re­so­wa­nej roc­kiem. Z  resz­tą my za­wsze czu­li­śmy się roc­ko­wym ze­spo­łem.

A więc po­wo­li nad­cho­dzi ko­niec pro­mo­cji po­przed­niej płyty  – czas na nowy krą­żek. Na jakim eta­pie prac je­ste­ście, jeśli cho­dzi o Waszą płytę numer 3 – czego mo­że­my się spo­dzie­wać? Bę­dzie dalej w stro­nę rocka, czy szy­ku­je­cie ja­kieś nie­spo­dzian­ki?

Krzy­siek: Wczo­raj sie­dząc w Po­zna­niu pusz­cza­łem zna­jo­mym nasze nowe pio­sen­ki – bo prace są dosyć za­awan­so­wa­ne. Nawet mie­li­śmy od po­nie­dział­ku za­cząć na­gry­wać, ale mamy prze­su­nię­ty ter­min stu­dia na­gra­nio­we­go. My­śli­my, że to bę­dzie taka kon­ty­nu­acja bar­dziej roc­ko­wej drogi, bar­dziej roc­ko­wy ma­te­riał, ale je­ste­śmy prze­ko­na­ni – i takie są opi­nie ludzi, któ­rym je pusz­cza­my – że to są inne nu­me­ry, bar­dziej doj­rza­łe. Ale też takie.. wy­da­je nam się – bar­dzo fajne ( śmiech)

Czu­je­cie jakąś pre­sję przy tym nowym krąż­ku? Sy­tu­acja się trosz­kę zmie­ni­ła – spo­czy­wa już na Was już jakiś cię­żar ocze­ki­wań – tro­chę osób czeka na tą płytę.

Krzy­siek: Wiesz co, to jest takie trud­ne py­ta­nie. Ra­czej jest to moja oso­bi­sta pre­sja, na­grać taką  płytę, która bę­dzie mnie sa­tys­fak­cjo­no­wa­ła twór­czo. Kuba pew­nie też tak ma.

Kuba: Tak!

Krzy­siek: To jest taka pre­sja. Że chce­my na­grać ma­te­riał, który bę­dzie na pewno lep­szy od tego, który już na­gra­li­śmy. Bar­dzo  cie­szy­my się, że mo­że­my na­grać trze­cią płytę w bar­dziej kom­for­to­wych wa­run­kach niż na­gry­wa­li­śmy po­przed­ni album.

Loc­co­mo­tiv’ to m.​in. łódz­ka płyta 2011 roku. Ko­rzy­sta­jąc zatem z oka­zji za­py­tam Was o fe­no­men Łodzi. Je­ste­ście z mia­sta, które po­wo­li staje się ci­chym cen­trum mu­zycz­nym Pol­ski. Wy, O.S.T.R-y, Cool Kids Of Death, Kamp!, Coma. Można wy­mie­niać w nie­skoń­czo­ność. O co cho­dzi z tą Łodzą?!

Kuba: Fe­no­men Łodzi, jest taki tro­chę po­kręt­ny, po­nie­waż w tym mie­ście trwa im­plo­zja, za­miast eks­plo­zji – zwią­za­na z re­wi­ta­li­za­cją, z róż­ny­mi ta­ki­mi rze­cza­mi. Na­to­miast w związ­ku z tym, że teo­re­tycz­nie nie za­wsze jest gdzie pójść, mło­dzi lu­dzie chwy­ta­ją za in­stru­men­ty. A ogól­nie kli­mat Łodzi, ta­kiej post­in­du­strial­nej i post­fa­brycz­nej, z dużą ilo­ścią salek do prób ad­ap­to­wa­nych przez ko­lej­ne ze­spo­ły, po pro­stu sprzy­ja mu­zy­ce. Fak­tycz­nie bar­dzo dużo obec­nie wy­ko­naw­ców jest z Łodzi – i ta­kich pierw­szo­li­go­wych, i ta­kich ze­spo­łów, które gdzieś tam się do­pie­ro prze­dzie­ra­ją.. Ge­ne­ral­nie Łódź gra.

Łódź gra, a zatem – jakie macie plany w związ­ku z nad­cho­dzą­cym let­nim se­zo­nem kon­cer­to­wym? Zdaje się, że pewna jest już Wasza obec­ność na ma­jów­ce we Wro­cła­wiu, wal­czy­cie też wła­śnie o wy­stęp na Wo­od­stoc­ku… Co jesz­cze?

Krzy­siek: Wy­da­je nam się, że za­gra­my tro­chę mniej fe­sti­wa­li w tym roku, w związ­ku z tym, że bę­dzie­my na­gry­wa­li nową płytę. Na­to­miast gdzieś tam się po­ja­wi­my. Wiem, że na pewno za­gra­my w sierp­niu taki duży fe­sti­wal w Pol­sce wschod­niej – w Cie­sza­no­wie, za­gra­my Ja­ro­cin, po­ja­wi­my się  pew­nie jesz­cze w  kilku miej­scach.

Kuba: Po­ja­wi­my się też w paru mia­stach przy oka­zji Ju­we­na­liów.

Kuba, pew­nie chciał­byś znowu za­grać na Kor­to­wia­dzie? (Ju­we­na­lia Olsz­tyń­skie – przyp. red.)

Kuba: Tak, chciał­bym Kor­to­wia­dę. Bar­dzo nam się tam do­brze grało, jest po pro­stu bar­dzo duża pu­blicz­ność – faj­nie się gra dla ta­kich na przy­kład 35 ty­się­cy.

Krzy­siek: Zo­ba­czy­my, jest jesz­cze tro­chę czasu. Jest zimno, miała być wio­sna, ale jest zima. Wiesz, wszyst­ko się może zda­rzyć.

Kuba: Wszyst­ko się skur­czy­ło, więc może się dużo rze­czy po­otwie­ra wio­sną (śmiech).

Jako że re­pre­zen­tu­ję me­dium ty­po­wo in­ter­ne­to­we, nie mogę nie za­py­tać, jak czu­je­cie się w obec­nych re­aliach pro­mo­cji wła­snej twór­czo­ści w in­ter­ne­cie. Nie są to już czasy tra­dy­cyj­nej pro­mo­cji, tra­dy­cyj­ny­mi ka­na­ła­mi – pły­ta­mi i kon­cer­ta­mi tylko i wy­łącz­nie. Bar­dzo do­brze ra­dzi­cie sobie w spo­łecz­no­ścio­wych me­diach – macie ponad 12 ty­się­cy fanów na Fa­ce­bo­oku, co jest jak na pol­skie­go ar­ty­stę na­praw­dę nie­złym wy­ni­kiem. Nie wo­le­li­by­ście po sta­re­mu? Czy też ta cała spo­łecz­no­ścio­wa i YouTu­be’owa szop­ka nie jest dla Was wcale złem ko­niecz­nym i się spraw­dza?

Kuba: Spraw­dza się. Na pewno In­ter­net bar­dzo po­ma­ga. Na­to­miast wciąż naj­waż­niej­szą formą pro­mo­cji są kon­cer­ty. To jest rzecz wy­mier­na – za­ra­ża się ludzi mu­zy­ką. Ale In­ter­net zde­cy­do­wa­nie po­ma­ga.

A co my­śli­cie w takim razie o udo­stęp­nia­niu Wa­szej mu­zy­ki w ser­wi­sach typu Spo­ti­fy, gdzie słu­cha­cze opła­ca­ją mie­sięcz­ną dolę i mogą słu­chać płyt do woli? Jak się czu­je­cie ze świa­do­mo­ścią, że Wasza mu­zy­ka jest w ten aku­rat spo­sób udo­stęp­nia­na w In­ter­ne­cie?

Krzy­siek: Lubię Spo­ti­fy, cho­ciaż­by dla­te­go, że kiedy znaj­dę jed­ne­go wy­ko­naw­cę, który mi się po­do­ba, au­to­ma­tycz­nie znaj­du­je mi na­stęp­ne­go po­dob­ne­go wy­ko­naw­cę. To jest taki na­tu­ral­ny pro­ces.

No to ko­rzy­sta­jąc z magii In­ter­ne­tu, może jesz­cze na ko­niec po­le­ci­cie czy­tel­ni­kom ja­kieś płyty – coś, co Wam się ostat­nio szcze­gól­nie spodo­ba­ło, albo za­in­spi­ro­wa­ło Was?

Krzy­siek: Ja chciał­bym po­le­cić płytę WERK-a, na któ­rej śpie­wa Kuba i wy­ko­nu­je tam naj­faj­niej­szą pio­sen­kę (śmiech). A spoza Łodzi – jest taki modny pun­ko­wy ze­spół z War­sza­wy, The Stubs się na­zy­wa. Bar­dzo agre­syw­nie grają, ktoś tam się kon­kret­nie drze, ale jest to taka emo­cjo­nal­na mu­zy­ka,  jak Mo­tor­he­ad i myślę, że to cie­ka­wy, dobry ze­spół. Bar­dzo pro­sty, ale taki… szcze­ry. I nowe De­pe­che Mode mi się po­do­ba.

Kuba: Gra­li­śmy ostat­nio z takim ze­spo­łem Clock Ma­chi­ne. Mają fajną dy­na­mi­kę i faj­ne­go wo­ka­li­stę. Bar­dzo mło­dzi lu­dzie, ale jak się ich słu­cha i nie wie… Więc ja po­le­cam Clock Ma­chi­ne.

Za­pra­sza­m na stro­nę ze­spo­łu:  https://​www.​facebook.​com/​OfficialPowerOfTrinity

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s